W niedzielę palmową 1552 oddziały francuskie wkroczyły przez otwarte bramy do Metzu, bogatego miasta handlowego, rządzonego przez oligarchię arystokratyczną.
Następnie sam król udał się do Toulu i Nancy, gdzie obalił księżną-regentkę lotaryńską i zabrał małego księcia Karola, by wychować go na dworze Francji. Po „radosnym wejściu” do Metzu w Poniedziałek Wielkanocny, król podążył dalej w stronę Renu, nie będąc jednak w stanie opanować Strasburga.
Metz, ufortyfikowane i bronione przez Franciszka Gwizjusza, oparło się Karolowi V, który odstąpił od oblężenia 2 stycznia 1553. Przed swoją śmiercią pięć lat później cesarz zdążył zrezygnować z dochodzenia swoich roszczeń. „Gdyby otworzono moje serce, znalazłoby się tam imię Metz”, miał powiedzieć.
W latach 1552–1648 w Metzu, Toulu i Verdun, złączonych przez nową konstrukcję dyplomatyczną w Trzy Biskupstwa, powstał nietypowy ustrój protekcji, w którym dawne władze miast funkcjonujące w czasach Cesarstwa były stopniowo pochłaniane przez organizmy wprowadzane przez administrację królewską. Miastom przypisano stały garnizon, choć oficjalnie suwerenem pozostawał cesarz.