(Charles Baudelaire, Sztuczne raje).
Książka składa się z trzech części: Pachnące ręce Aleksandra Wat’a Pogrobowiec przyjaciółki Antykwariat anielskich ekstrawagancji
Poeta posłużył się, na parę lat przed André Bretonem, surrealistyczną techniką „zapisu automatycznego” (écriture automatique), określając ją „samozapisem, automigawką”. W komentarzu opublikowanym w tomie Ciemne świecidło (Paryż 1968) wyliczył „chwyty i nowinki”, które zastosował w utworze, ilustrując je przykładami: odklejanie dyskursu składni poetyckiej od dyskursu i składni logicznej zakwestionowanie składni, próbowanie wytrzymałości jej do ostatnich granic, poza którymi jest bełkot: „drepczę i kwiczę: tim tju tua tm…”, „palce, lce, paapa p pa-pa” pełna grozy preponderancja [przewaga, prymat] świata rzeczy nad światem człowieka: „ Podkute nogi stołów zbuntowały się, wyją: mama daj cycy!” nirwana gnuśności: „…ulitowałem się nad każdym istnieniem i dałem mu obietnicę bezpracy” prześmiewcza parafraza poprzedników [poetów i pisarzy Młodej Polski] próba stworzenia obrazu oderwanego od oglądu, niedającego się wyobrazić: „…stopy moje okłamują pracę bednarską kafli”A. Wat, Wybór wierszy, Wrocław 2008, s. 306-313.