Proza Wywodził się ze zasymilowanej żydowskiej burżuazji. Żydzi w owym czasie stanowili blisko 25% populacji Budapesztu i debaty o asymilacji, antysemityzmie, czy żydowskiej tożsamości były wszechobecne i nieuniknione w codzienności Molnára. W zasadzie był niepraktykującym Żydem i nie interesował go judaizm, a nawet w połowie lat 30. XX wieku rozważał konwersję na chrześcijaństwo. Napisał wówczas dwa niezbyt udane utwory o tematyce religijnej: A király szolgálólánya (Królewska pokojówka, 1936) oraz nigdy nie wystawiony kaznodziejski Csoda a hegyek között (Cud w górach, 1936), o starym żydowskim straganiarzu, który wśród wyrzuconych książek znajduje Nowy Testament i przechodzi duchową przemianę.
Często obecna w jego utworach była kwestia asymilacji budapeszteńskich Żydów, nieustannie przez pisarza wyśmiewana i krytykowana, mimo że w gruncie rzeczy dotyczyła również jego samego. Ulubionym protagonistą Molnára był niezdecydowany Żyd, który ośmiesza się, próbując naśladować otoczenie, bądź – jak w powieści Andor (Andrzej, 1918) – zatraca swoją tożsamość ulegając społecznym dewiacjom.