Historia Jozuego według Józefa Flawiusza Gdy Jozue zebrał pięćdziesiąt tysięcy zbrojnych, ruszył na miasto Jerycho, jednak nie przystąpił od razu do oblężenia, lecz zbudował obóz 4 km od Jerycha i odprawił święto Paschy oraz złożył ofiary Bogu na wybudowanym przez siebie ołtarzu. Przez 7 następnych dni kapłani wraz z Arką i strażą obchodzili miasto, dmąc w rogi na postrach oblężonym i na zagrzanie własnych wojsk do męstwa. Siódmego dnia mury miasta runęły, nie tknięte żadną machiną oblężniczą. Wojska Jozuego zdobyły miasto. Następnie Jozue rozbił Najetejczyków i wziął w niewolę Gebeonitów. Później uderzył na niego Adonisedek – król Jerozolimitów wraz z czterema innymi królami, z którymi wszedł w przymierze. Jozuemu pomógł Bóg wydłużając dzień, dzięki czemu wszyscy królowie zostali schwytani, a ich wojska rozbite. Później naprzeciw Hebrajczykom wyruszyły ogromne armie Libanu, Chananejczyków z dolin i Filistynów. Wszyscy ponieśli ogromną klęskę, tracąc również swe miasta, które Jozue oblegał i zdobywał, zabijając wszystko, co tylko wpadło mu w ręce. Miasta i twierdze, szczególnie niedostępne, ze względu na swe położenie lub obwarowania, Jozue pozostawił w spokoju. Kazał wymierzyć i podzielił zdobyte już tereny między plemiona Izraela.