Według Jerzego Vetulaniego, stosunki pomiędzy nim i Piotrem Skrzyneckim ochłodziły się, gdy Skrzynecki wrócił z Paryża. Skrzynecki miał wówczas spostrzec popularność, jaką zdobyły występy Vetulaniego, i okazać zazdrość. Według Jerzego Vetulaniego, Piotr Skrzynecki nie chciał z nikim dzielić swojej roli w Piwnicy, która była jego „ukochanym dzieckiem, córką, matką”. Zdaniem Zygmunta Koniecznego Jerzy Vetulani miał „ewidentny talent estradowy”.