Symeōn en Chris(tō) basileus Rōmeōn), natomiast cesarz bizantyński Roman I Lekapen konsekwentnie kwestionował jego pretensje do korony rzymskiej, a nie jego prawa do godności cesarskiej.
Odrodzenie cesarstwa na Zachodzie w 961 roku przeniosło spór na nową płaszczyznę. Karolingowie, w związku z okolicznościami koronacji cesarskiej Karola Wielkiego, nigdy nie zgłaszali pretensji do tytułu cesarzy rzymskich. Otto I koronując się w Rzymie na cesarza Sancti Imperii Romani (Świętego Cesarstwa Rzymskiego) zgłaszał jednocześnie roszczenie do uznania go za spadkobiercę spuścizny po starożytnym Rzymie. Nowy cesarz opanował wkrótce niemal cały Półwysep Apeniński, stanowiący w tym czasie strefę wpływów bizantyńskich, a w 968 roku wysłał poselstwo do Konstantynopola, by w drodze ugody otrzymać rękę córki cesarskiej i w wianie część terytoriów należących jeszcze do Bizancjum. Cesarz bizantyński Nicefor II Fokas potraktował propozycję jako kpinę, uwięził posła, a odsyłając pouczył go, że jego mocodawca nie jest żadnym cesarzem ani Rzymianinem, tylko władcą barbarzyńskiego ludu. W następnych latach to stanowisko Bizancjum zostało załagodzone przez następcę Nicefora Fokasa, Jana Tzimiskesa. Zasadniczo obie strony jednak nie ustąpiły. Cesarze bizantyńscy do końca istnienia Cesarstwa tytułowali się cesarzami Romajów.