Pierwszy oficer próbował przeciwdziałać wykonując polecenia kapitana (zwiększenie ciągu do maksimum, podniesienie nosa samolotu), ale Lockheed ciągle opadał. Aby nie dopuścić do przeciągnięcia, pilot musiał oddać ster (opuścić nos samolotu), co dodatkowo zwiększyło prędkość opadania. Samolot znalazł się poniżej profilu zniżania i uderzył silnikiem nr 1 w samochód marki Toyota Celica, jadący autostradą biegnącą zaraz przed terenem lotniska. Zginął kierowca pojazdu. Odpadnięcie silnika spowodowało obrót. Ostatecznie maszyna uderzyła w zbiornik wody i przełamana się na dwie części. Zachowała się tylko tylna część, właśnie w niej odnaleziono 27 ocalałych. Ranni trafili do szpitali. Pozostałe osoby poniosły śmierć na miejscu. Ofiarą katastrofy spoza samolotu jest William Hodge Mayberry – kierowca samochodu, w który uderzył samolot (zginął na miejscu). W sumie zginęło 137 osób.
Przyczyny Po kilkumiesięcznym śledztwie Amerykańska Rada Bezpieczeństwa Transportu podała do publicznej wiadomości przyczyny zdarzenia. Główną przyczyną było niepoinformowanie załogi samolotu przez kontrolera lotów o prądzie zstępującym.