pozdrawiał drewniane kukły imitujące Hun-Came i Vucub-Came, przez co stawał się przedmiotem drwin, lub siadał na ławie, która w rzeczywistości była rozżarzonym kamieniem. Panowie Xibalby bawili się w ten sposób ludzkim cierpieniem, nim posyłali człowieka na któryś z testów.

W Xibalbie istniało wiele komnat, w których były torturowane zmarłe dusze, m.in.: Quequma-ha („Ciemny Dom”), w którym nie było nic prócz ciemności, Xuxulim-ha („Dom Gdzie Wszyscy się Trzęśli”), wypełniony gradem i w którym dął lodowaty wiatr, Balami-ha („Dom Jaguarów”), gdzie przebywały w zamknięciu miotające się jaguary, Zotzi-ha („Dom Nietoperzy”), pełen piszczących i trzepoczących skrzydłami nietoperzy, Chayim-ha („Dom Brzytew”), gdzie zderzały się ostre brzytwy. Przeznaczeniem wszystkich tych testów było zarówno zabicie, jak i wcześniejsze poniżenie człowieka.

Wszystkie pokoje były kojarzone ze stronami świata.