Mariana Sasinowskiego ustalił wraz z oficerami marynarki francuskiej, że z konstrukcyjnego punktu widzenia możliwe do zaakceptowania są jedynie projekty Chantiers Augustin-Normand oraz Union des Cinq Chantiers, zaś projekty Chantiers de la Loire oraz Chantiers Navals są nieracjonalne i mają szereg braków, lub też w ogóle nie nadaje się – w przypadku projektu Chantiers Navals – z uwagi na słabą konstrukcję kadłuba. Oferta Augustin Normand była jednak o 7,5% droższa niż w przypadku Union des Cinq Chantiers – za sześć okrętów torpedowych oraz trzy podwodne stawiacze min stocznia z Hawru oczekiwała 41 894 490 złotych.
Przyznanie pożyczki, o którą starała się Polska, nie było jednak pewne, toteż w celu skłonienia francuskiego rządu do jej udzielenia, wskazane wydawało się złożenie zamówienia w stoczni Chantiers Navals, w której udziały posiadali niektórzy członkowie francuskiego rządu i inne osobistości francuskiego życia polityczno-gospodarczego. Ponadto francuskie lobby przemysłowe naciskało, aby wykorzystanie ewentualnej francuskiej pożyczki uwzględniało wewnętrzne francuskie potrzeby, które niekoniecznie musiały być zgodne z polskimi planamiMichael A. Peszke: Poland's Navy, s. 22..