„(...) funkcjonujące w polskiej kulturze ludowej XIX w. wyobrażenia demonów wodnych cechowała zarówno wielowątkowość, jak też i silne zróżnicowanie regionalne. Dotyczyło to zwłaszcza kwestii rodowodu danych istot demonicznych, przypisywanej im postaci i nazewnictwa oraz w znacznie mniejszym stopniu zakresu ich „działania". W kwestii rodowodu najczęściej ujawniało się zjawisko łączenia demona wodnego z postacią diabelską, co wyrażało się w poglądach, iż topielec to diabeł wodny, człowiek utopiony, ale ożywiony przez diabła, dusza samobójcy (człowieka, który utopił się za podszeptem szatana), będąca we wszechwładnym władaniu mocy piekielnych, czy istota diabelska zrodzona z płodu utopionej brzemiennej kobiety. Dzielono demony wodne na męskie (mali chłopcy, karły o odstraszającej postaci bądź też przystojni mężczyźni małego wzrostu) i żeńskie (urodziwe i powabne młode dziewczęta), przy czym demony rodzaju męskiego uważane były za bardziej groźne dla ludzi niż demony rodzaju żeńskiego. Niekiedy też istotom tym nadawano także postacie zwierzęce (np. barana). Różnorodnie też je nazywano: utopce i wasermany (na Śląsku), rusałki wodne i bogunki (na Podlasiu), wodnicy i wodnice, potopielce, pływniki, wirniki itd.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Utopiec · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.