Strajkujący wywalczyli także prawo współdecydowania o życiu uczelni, studia przedłużono do pięciu lat, zniesiony został przymus nauczania języka rosyjskiego. Rozszerzono także program nauczania filozofii, w bibliotekach dostępne stały się zakazane dotąd książki, a paszporty można było trzymać w domu.

Film jest złożony zarówno z wypowiedzi bohaterów i świadków tamtych wydarzeń, archiwaliów, jak i sekwencji inscenizowanych. Aby oddać atmosferę tamtych wydarzeń, zainscenizowano kilka trudnych scen zbiorowych, takich jak akcja pacyfikacyjna ZOMO na skrzyżowaniu Składowej, Uniwersyteckiej i Narutowicza z udziałem kilkuset osób, oddziałów wojska, ZOMO, samochodów i wozów opancerzonych, wdarcie się oddziałów ZOMO do gmachów Rektoratu i Wydziału Prawa, inscenizacja brutalnego przerwania uczelnianego posiedzenia egzekutywy PZPR w Rektoracie, interwencja ZOMO w Dziekanacie Wydziału Prawa, dewastacja wnętrza i sprzętów w Rektoracie.

Królikiewicz zaprosił do udziału w filmie zarówno liderów Niezależnego Zrzeszenia Studentów, którzy byli inicjatorami strajku, jak i dzisiejszych studentów, również członkowie NZS, którzy w formie psychodramy dokonali próby zrekonstruowania strajku, w którym doszło do masakry i prawdopodobnie do śmierci studentki, aby oddać ducha czasu, tamtej odwagi i poświęcenia.