Obrona podzielona była na trzy rejony kompanijne, wzmocnione plutonami ckm. W porze nocnej cały stan osobowy batalionu przebywał na stanowiskach. W dzień prowadzono jedynie obserwację, więc żołnierze na zmianę odpoczywali, a część stanu osobowego pododdziałów przeważnie operowała w okolicznym terenie. Drogi dojścia do Birczy były kontrolowane i blokowane przez posterunki wojskowe. Zabudowania nie były specjalnie umocnione, nie stosowano też zasieków z drutu, ani pól minowych.

Do słabych stron obrony zaliczyć można łatwość rozpoznania systemu punktów ogniowych oraz ustalenia liczby żołnierzy z sąsiednich wzniesień. W Birczy znajdowała się również ludność cywilna (zarówno mieszkańcy, jak i uchodźcy z okolicznych wsi), którą przypuszczalnie wywiad ukraiński wykorzystywał do werbowania swoich informatorów.

W Birczy stacjonowały wówczas: ścisłe dowództwo oraz 2 i 3 batalion 28 pp. Przebywał tam batalion zbiorczy z 17 DP (podporządkowany dowódcy 28 pp), jak również kompania zwiadu dywizyjnego, która operowała w ciągu dnia w terenie, a na nocny odpoczynek przybywała do tej miejscowości. Garnizonem dowodził ppłk Aleksander Wygnański.