mały|Demonstracje Grudnia 1970 w Gdyni: ciało Zbyszka Godlewskiego niesione przez demonstrantów Przyjmuje się, że zabitym chłopakiem opisanym w tekście ballady był Zbigniew Godlewski. Został zastrzelony w trakcie starć w rejonie stacji SKM Gdynia Stocznia. Jego ciało zostało przeniesione na czele pochodu ulicą Czerwonych Kosynierów (dziś ul. Morska), tunelem pod peronami dworca Gdynia Główna, ul. Dworcową, ul. 10 Lutego i ul. Świętojańską pod siedzibę Miejskiej Rady Narodowej przy ul. Czołgistów (dziś al. Marszałka Józefa Piłsudskiego).
Oficjalną wersję wydarzeń podaje w wątpliwość Andrzej Fic, bratanek Jerzego Fica i sam Jerzy Fic. Jerzy Fic twierdził po latach, że zabitym był Janusz Żebrowski, choć pierwotnie słyszał, że był to „Janek”. Andrzej Fic broniąc jednocześnie wersji wujka i opierając się na własnych analizach zdjęć i zeznań świadków, uważa, że na zdjęciach może być ktoś inny. Twierdzi m.in. że nie zgadza się kolor włosów, choć nie przedstawia żadnej ekspertyzy na ten temat.
Nawiązania Po upadku komunizmu ulicę Juliana Marchlewskiego, biegnącą wokół gdyńskiego portu, przemianowano na ul. Janka Wiśniewskiego. Również w Pruszczu Gdańskim jedna z ulic nosi imię Wiśniewskiego.