W sierpniu 1942 Hermann Göring zażądał tworzenia batalionów policyjnych w okupowanych: Holandii, Norwegii, Belgii i Francji. Uważał on, że po wysłaniu na wschód będą one musiały walczyć z partyzantami, ponieważ porozumienie czy zbratanie będzie niemożliwe. Mimo poparcia Heinricha Himmlera i Gottloba Bergera, sceptycznie do tej idei odniósł się Hans Rauter. Również w większości innych krajów nie doszło do utworzenia takich oddziałów. Jednak z części krajów okupowanych przez III Rzeszę niemieckie władze okupacyjne wysyłały lokalne bataliony policji poza granice administracyjne zarządzanych krajów. Dotyczyło to m.in. Protektoratu Czech i Moraw, okupowanej Łotwy, Luksemburga i Generalnego Gubernatorstwa.

Służba w batalionach opierała się na rocznych kontraktach podpisywanych przez ochotników. Funkcjonariusze Schutzmannschaften na ogół oprócz wyżywienia, umundurowania i wynagrodzenia, mieli także udział w zdobyczach. Jednostki te były używane do akcji przeciwpartyzanckich oraz pacyfikacji ludności cywilnej, w czasie których popełniono wiele zbrodni.

Wyposażenie i umundurowanie Każdy batalion składał się z dowództwa oraz 3-4 kompanii po 124 policjantów. Kompania składała się z plutonu karabinów maszynowych oraz 3 plutonów piechoty, uzbrojonych głównie w broń radziecką (np. karabiny Mosin).