zobowiązały się nie wtrącać w wewnętrzne sprawy sojuszników, nie utrzymywać na ich terytorium garnizonów, nie osadzać kleruchów ani nie nakładać trybutu. W zamian za to sprzymierzeńcy zobowiązywali się przyjść z pomocą wszystkimi siłami, jakimi dysponują. W tekście dekretu znalazły się też szczegółowe regulacje dotyczące kar wobec tych, którzy w jakichkolwiek sposób naruszą uchwalone zasady.
Najwyższą instancją nowego związku była Rada Sprzymierzonych (synedrion), w której reprezentowani byli wszyscy sprzymierzeńcy i każdy z nich, bez względu na swoją pozycję w związku, dysponował jednym głosem. Do kompetencji rady należały decyzje dotyczące wojny i pokoju, przyjmowania nowych członków oraz rozstrzygania sporów między sojusznikami. Ateńczycy nie byli w radzie reprezentowani, a eklezja zachowała pełną suwerenność; demos mógł postanowienia synedrów przyjąć bądź odrzucić, ewentualnie zmodyfikować. Okazało się, że zasada niepłacenia żadnego trybutu jest nie do utrzymania, ponieważ większość małych polis nie posiadała wystarczającej liczby statków, aby uczestniczyć w operacjach militarnych związku. Dlatego też ustalono, że wspólne przedsięwzięcia (wyłącznie militarne) finansowane będą ze składki (syntaxis), której wysokość określała rada.