Z najnowszych badań wynika jednak, że w rzeczywistości doszło do rozstrzelania lub zastrzelenia około 160 żołnierzy polskich pojmanych podczas walk w dniach 31 stycznia – 2 lutego 1945 w okolicach wsi Podgaje. Część z tych żołnierzy zabito na terenie wsi i jej okolicach, m.in. dobito na miejscu kapitulacji rannych z 4. kompanii 2. batalionu 3 Pułku Piechoty z 1 Dywizji Piechoty pod dowództwem podporucznika Alfreda Sofki. Ponadto podawane jest w wątpliwość związanie jeńców drutem kolczastym, a relacje świadków mówią o użyciu kabla telefonicznego. Ranny w bitwie żołnierz Władysław Gąsiorowski wspominałPiotr Zychowicz: Zagadka mordu w Podgajach, Historia Do Rzeczy. Warszawa: Orle Pióro Sp. z o.o., Maj 2017, s. 65. .:
Z tej liczby 32 żołnierzy (pochodzących właśnie z oddziału podporucznika Sofki) zginęło w samej stodole, która najprawdopodobniej została podpalona przez wycofujące się jednostki SS lub przez szturmujące wieś polskie oddziały.