U źródeł tej koncepcji leży twierdzenie Brechta, że żyjemy obecnie w epoce naukowej, czyli takiej, w której człowiek zdołał ujarzmić przyrodę, jednak nie zmienił nic w stosunkach społecznych.
Jednakże według niektórych komentatorów twórczości Brechta, używanie kategorii „teatru epickiego” dla określenia jego programu estetycznego jest nieuprawnione. Ich argumentacja skupia się przede wszystkim na zakwestionowaniu „epickości” szczególnego akcentowania roli intelektu w odbiorze przekazu teatralnego oraz efektu obcości, podstawowych wyróżników tego programu.
Poglądy Brecht chciał pobudzić społeczeństwo do postawy twórczej, o której pisze następująco: „Jest to postawa krytyczna. (...) polega ona (...) wobec społeczeństwa – na przewrocie społecznym”. Otóż w tradycyjnym teatrze spektakl urzekał widza iluzją; widz wczuwa się w postacie i bieg wydarzeń, co stępia jego zmysł krytyczny i czyni go biernym. Dla przedstawień niosących w sobie treści polityczne potrzebny był inny rodzaj teatru. Dlatego właśnie, by zmuszać publiczność do aktywności intelektualnej, Brecht postanowił wprowadzić dystans między widownią a sceną. W tym celu używa właśnie efektów obcości.