Jak się później okazuje – to nie żaden mężczyzna począł Anakina, lecz zrobiły to wcześniej wspomniane midichloriany. Qui-Gon tym samym dochodzi do wniosku, że chłopiec może być Wybrańcem, który według pradawnej przepowiedni ma przywrócić równowagę Mocy, po czym wpada na pomysł, by przedstawić go Radzie Jedi. Wpierw jednak musi naprawić statek, na co załoga nie ma pieniędzy. Skywalker oferuje pomoc – ma zamiar ukończyć budowę swojego pojazdu i wystartować w kosmicznym wyścigu, w którym dozwolone są wszystkie nieczyste zagrania. Nagrodą za pierwsze miejsce w zawodach jest wielka kwota, za którą nowi przyjaciele chłopca mogliby kupić części potrzebne do naprawy ich statku. Qui-Gon zakłada się z Watto, że chłopiec wygra wyścig. W przypadku wygranej Anakina handlarz ma zwrócić wolność młodemu Skywalkerowi. Ku zaskoczeniu wszystkich Anakin wygrywa wyścig (w tej scenie pojawiają się także Huttyjski gangster Jabba oraz Tuskeni), eliminując swojego najgroźniejszego rywala, będącego faworytem, wyjątkowo nieuczciwego Duga Sebulbę.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Gwiezdne wojny: część I – Mroczne widmo · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.