Jonesa, potem zaś do bitwy włączy się desant morski.
Bitwa Lądowanie poprzedzone było silnym bombardowaniem i ostrzałem artylerii okrętowej. Amerykańskie samoloty zrzuciły na Corregidor blisko 3200 ton bomb. Wyspa była terenem skalistym. Tylko dwa miejsca nadawały się do lądowania spadochroniarzy – plac defilad i niewielkie pole golfowe. Dzięki celnemu bombardowaniu prawie cała japońska obrona przeciwlotnicza została wyeliminowana, dlatego do samolotów transportowych strzelało tylko kilka karabinów maszynowych. W dzień zrzutu panował silny wiatr, dlatego też spadochroniarze skakali małymi grupkami – zaledwie ośmiu przy jednym podejściu samolotu.
W walce szczególnie wyróżnił się szer. Lloyd G. McCarter, który tuż po wylądowaniu przebiegł pod ostrzałem ok. 30 metrów, żeby granatami ręcznymi samodzielnie uciszyć stanowisko japońskiego karabinu maszynowego. Został za to odznaczony Medalem Honoru. Dwudziestu pięciu spadochroniarzy wiatr zniósł poza wyznaczoną strefę lądowania. Opadli oni prosto na japońskie stanowisko dowodzenia, pokryte tylko lekką siatką maskującą, którą łatwo można było rozerwać. W tym czasie na stanowisku przebywał komandor Itagaka i jego ochrona, których uwaga zajęta była rozpoczynającym się właśnie desantem morskim. Spadochroniarze otworzyli ogień i zabili komandoraFlisowski, op. cit., s.