W 2013 zapalił chanukiję podczas Chanuki organizowanej przez GWŻ w Poznaniu, a w styczniu 2014 został oficjalnym wykładowcą i przewodnikiem po wystawach organizowanych w Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu. 14 grudnia 2014 poprowadził kadisz na uroczystym otwarciu lapidarium we Wronkach, nie znając języka hebrajskiego i słów modlitwy. Wypowiadane przez niego nic nieznaczące słowa, wzbudziły pierwsze podejrzenia co do kompetencji ben Nistella.
W następnym roku, wystąpił na VII Festynie Michała w parafii pw. św. Michała Archanioła w Świebodzinie, przedstawiony jako znawca kaszrutu. Był twarzą XVIII Dnia Judaizmu w Poznaniu w 2015, w następnym czasie wielokrotnie prowadził modlitwy i prelekcje podczas rozmaitych wydarzeń religijnych i społecznych, za każdym razem przedstawiany jako rabin.
18 kwietnia 2016 Głos Wielkopolski opublikował artykuł „Podawał się za Żyda z Izraela i nikt tego nie sprawdził”, w którym zostało ujawnione, że występujący w poznańskiej gminie rabin Jacoob ben Nistell, nie tylko nie jest żydowskim duchownym, ale też nazywa się Jacek Niszczota i nie pochodzi z Izraela. Sam oszust w rozmowie z gazetą przyznał się do mistyfikacji.