Ze Stacją Jedwabniczą współpracowała akademia sztuk pięknych, projektując wzory tkanin o wysokich walorach.
W czasie wojny Stacja Jedwabnicza działała pod zarządem komisarycznym, przestawiając pracę na włókno z wiskozy. Stacja Jedwabnicza stała się azylem dla wielu ludzi, chroniąc ich przed wywiezieniem na przymusowe roboty dzięki zaświadczeniom o zatrudnieniu. Na kilku warsztatach z przędzy odpadowej wytwarzano nadal jedwabne żakardy i szaliki, sprzedając je na czarnym rynku. W 1942 roku zaczęto ręcznie zdobić tkaniny jedwabne.
Witaczkowie bardzo angażowali się w działalność społecznąSzerzej o patriotycznej postawie i zasługach Rodziny Witaczkow w okresie okupacji niemieckiej – zob.: https://www.obiektywna.pl/milanowek/rodzina-witaczkow1, https://www.obiektywna.pl/Milanowek/rodzina-witaczkow-2, https://www.obiektywna.pl/milanowek/rodzina-witaczkow3, https://www.obiektywna.pl/Milanowek/rodzina-witaczkow-4, https://www.obiektywna.pl/milanowek/rodzina-witaczkow-5 [dostęp 18 marca 2024]., goszcząc wielu uchodźców z Warszawy, literatów (Maria Dąbrowska, Anna Kowalska, Ewa Szelburg-Zarembina, Stefan Krzywoszewski, Ferdynand Ossendowski), artystów. Sierociniec ks. Baudouina, wyrzucony z Warszawy w 1944 r., znalazł wraz z opiekunami azyl na terenie fabrykiTadeusz Sowiński, Jedwabna konspiracja, Warszawa 1988, Burchard Edition, s.