Tuż przed niemieckim atakiem na Norwegię, 7-8 kwietnia „Gurkha” patrolował w rejonie Stavanger z krążownikami HMS „Arethusa” i „Galatea” oraz z niszczycielami „Afridi”, „Sikh”, „Mohawk”, „Zulu”, „Cossack”, „Kashmir”, „Kelvin” a także polskimi OORP „Grom”, „Błyskawica”, „Burza”, poszukując niemieckich okrętów, lecz bez kontaktu z nieprzyjacielemGeoffrey B Mason, HMS ARETHUSA – Arethusa-class Light Cruiser w serwisie naval-history.net [dostęp 23-7-2011]

Ponownie 9 kwietnia wyruszył z niszczycielami HMS „Afridi”, „Sikh”, „Mohawk”, „Somali”, „Matabele”, „Mashona” osłaniając krążowniki HMS „Manchester”, „Southampton”, „Sheffield” i „Glasgow”, mające zaatakować niemieckie okręty pod Bergen, lecz operacja została odwołana i okręty dołączyły do sił głównych Home Fleet. Po południu okręty brytyjskie były atakowane przez niemieckie bombowce (Ju 88 z KG.30 i He 111 z KG.26). W trakcie ataków niszczyciele się rozproszyły, co uznano później za błędną taktykę. O 15.07 „Gurkha” został poważnie uszkodzony wybuchem bomby tuż przy prawej burcie na rufie, który uszkodził poszycie i spowodował pożar oraz zalanie maszynowni i pomieszczeń na rufie oraz unieruchomił okręt. Wybuch uszkodził też radiostację i dopiero po godz. 17 udało się nawiązać łączność z krążownikiem „Aurora”, który następnie nadpłynął w celu asystowania.