inni uciekli na wzgórza. Koreańczycy zagarniali uciekające jednostki w głąb portu, a ich panokseony podpływały blisko lżej zbudowanych okrętów japońskich, z bliska ostrzeliwując je ogniem armatnim. Japoński ostrzał z arkebuzów był zupełnie nieskuteczny, bo koreańskie jednostki miały grube burty i nadburcia – w efekcie tylko trzech koreańskich marynarzy było rannych, a żaden nie zginął. 26 japońskich okrętów zostało zatopionych lub spalonych.

Yi Sun-sin powstrzymał swoich ludzi, którzy chcieli ścigać japońskich żołnierzy na lądzie, uznając, że byłoby zbyt ryzykowne, zwłaszcza że Japończycy mieli przewagę w walce pieszej. Zadowolił się spaleniem kolejnych pięciu dużych japońskich okrętów, które próbowały ucieczki do portu Happo (część Masanu). S. Turnbull podaje, że Koreańczycy zniszczyli 4 z 5 okrętów i wlicza spalone jednostki do łącznej liczby 26 zniszczonych tego dnia. Następnego dnia, jednostki rozpoznawcze zawiadomiły Yi Sun-sina o japońskiej eskadrze liczącej 13 okrętów w porcie Jeokjinpo (część Tongyeongu). Na widok nadciągającej floty koreańskiej, Japończycy porzucili statki i uciekli na ląd – wszystkie okręty zostały spalone przez marynarzy Yi (według S.