na głowach skórzane pikielhauby Na początku I wojny światowej, żołnierze wszystkich stron konfliktu, nosili na głowach płócienne czapki lub skórzane pikielhauby, nie zapewniające żadnej ochrony przed odłamkami i szrapnelami. W toku wojny, w wyniku działań artylerii gwałtownie rosła liczba ofiar z ranami głowy, ciężkimi w leczeniu i często śmiertelnymi. W związku z tym zwrócono uwagę na konieczność zapewnienia żołnierzom należytej ochrony. Pierwsi na ten problem zareagowali Francuzi, wprowadzając już w 1914 r. „stalowe ochraniacze” zakładane pod czapki, a następnie wprowadzając w 1915 r. stalowy hełm Adriana, który stał się pierwszym nowoczesnym hełmem wojskowym. Niemal od razu w ich ślady poszli Brytyjczycy, wprowadzając hełm Brodiego. Niedługo potem Inni członkowie Ententy, rozpoczęli przyjmowanie hełmów francuskich lub brytyjskich, bądź tworzyli ich lokalne modyfikacje (np. włoski hełm Mod. 16).

Zapotrzebowanie na stalowe hełmy nie pozostało również niezauważone w armiach państw centralnych. Zanim jednak opracowano tam własny wariant tego uzbrojenia ochronnego, żołnierze musieli tworzyć hełmy improwizowane.