Gwiazda sławy Bacha jednak wyraźnie bledła.

Rok później na zaproszenie Academie Royale de Musique w Paryżu Johann Christian wystawił, w obecności m.in. Marii Antoniny, nową operę w języku francuskim, Amadis de Gaule. Premiera przypadła na sam szczyt sporu gluckinistów z piccinistami, gdzie muzyka Bacha została uznana za nijaką, nieopowiadającą się po żadnej z dwóch stron. Innym stawianym zarzutem była nieudana rewizja libretta Quinaulta z 1684 roku. Bach uznał podróż do Francji za klęskę.

Po powrocie do Londynu nigdy już nie komponował oper. Poświęcił się muzyce symfonicznej i kameralnej, chociaż wpływy z biletów były coraz mniejsze. Jego twórczość powoli uchodziła za niemodną, ale wciąż był znany jako doskonały kompozytor i szanowano jego zdanie. Wkrótce jego sytuacja finansowa drastycznie się pogorszyła, kiedy na skutek plotki, według której Bach miał sprzedawać dom w Richmond, kredytodawcy zażądali uregulowania długów. Okazało się dodatkowo, że tamtejszy gospodarz Bacha manipulował rachunkami i uciekł z niebagatelną kwotą 1000 funtów szterlingów. Johann Christian podupadł na zdrowiu. Zmarł 1 stycznia 1782 roku, pogrzeb odbył się 6 stycznia w St. Pancras. Jego długi, sięgające 4000 funtów szterlingów, nigdy nie zostały w pełni spłacone.