Film przypadł go gustu także François Truffautowi i Jeanowi Lucowi-Godardowi. W czasie promocji obrazu na pytanie dziennikarza, co sądzi o swojej kreacji postaci, odpowiedziała: „Kreacja? Niczego nie kreuję. Zostawiam to scenarzyście i reżyserowi. Nie jestem aktorką. Nie mam żadnych teorii na temat aktorstwa. Robię to co mam napisane w scenariuszu. Czytam cały i jest to zwykle katorga, złożona wciąż z tych samych klisz”. W latach 1953–1954 Gardner notowana była na liście najbardziej dochodowych gwiazd Hollywood.