Mimo że zawierają one drobne luki, z dzisiejszego punktu widzenia są wystarczająco ścisłe, by przyznać Ruffiniemu palmę pierwszeństwa w rozwiązaniu problemu.
Ruffini opublikował swe wyniki w książce, której egzemplarz wysłał w 1801 roku Lagrange’owi, lecz nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Również ponowna próba kontaktu z Lagrangem podjęta w roku 1802 pozostała bez echa. Nie zniechęcony tym Ruffini opublikował rok później kolejny dowód swojego twierdzenia, ale i ten przeszedł niezauważony w środowisku matematycznym. Reakcja ta może dziwić, jednak niektórzy historycy matematyki przypuszczają, że było to spowodowane z jednej strony niedowierzaniem, że amator (trzeba pamiętać, że Ruffini w tym czasie nie był już zawodowym matematykiem) może dokonać czegoś, nad czym bezskutecznie pracowały największe umysły epoki, z drugiej zaś zwykłą zawiścią.
Ruffini zwrócił się nawet o ocenę swych wyników do matematyków paryskich, jednak ani Legendre ani ponownie Lagrange nie uznali ich za warte uwagi.
Ruffini, podobnie jak później Galois, wyprzedził epokę, w której przyszło mu żyć.