Dzięki zastosowanemu fortelowi i błędnej ocenie sytuacji Karola IX Polacy nie musieli walczyć naraz z pierwszym i drugim rzutem wojsk szwedzkich. Po chwili szyki szwedzkie rozerwały się i uciekający piechurzy uchodzili w stronę swoich głównych sił ścigani przez jeźdźców.

Husarze Dąbrowy uderzyli i złamali opór rajtarów Mansfelda po czym uderzyli na piechotę szwedzką. Do ataku na piechotę dołączyła lekka jazda z lewego skrzydła i piechota szwedzka poszła w rozsypkę. Przez złamane szwedzkie skrzydło armii przez kawalerię do boju dołączyła piechota uderzając na wzgórze z którego dowodził Karol IX. W walce zginął wódz szwedzki Anders Lennartsson, ponadto Dąbrowa osobiście śmiertelnie ranił Fryderyka, księcia Lūneburga (1578–1605).

mały|Król Szwecji Karol IX Waza Bezładna ucieczka żołnierzy pierwszego rzutu nie dała szans Karolowi IX na natychmiastowe wprowadzenie do akcji wojsk drugiego rzutu, które zmieszane przez uciekających wymagały przegrupowania. By mieć na to czas, rzucił przeciwko dowodzonemu przez Sapiehę prawemu skrzydłu resztę jazdy szwedzkiej. Pomimo przewagi liczebnej Szwedów Sapieha złamał pierwszy rzut nacierającej na niego rajtarii i powstrzymany został dopiero przez odwód. W tej sytuacji Chodkiewicz posłał prawemu skrzydłu na pomoc chorągwie husarii i lekkiej jazdy dowodzone przez rotmistrza Lackiego.