Traktowanie Windows jako wyłącznie nakładki kosmetycznej na MS-DOS jest mniej uzasadnione, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że prace Microsoftu nie zmierzały do stworzenia nowego systemu operacyjnego, a tylko środowiska graficznego, w którym można by uruchamiać aplikacje. Windows 1.0 zawierał własne sterowniki kart graficznych, myszy, klawiatur, drukarek i portów komunikacji szeregowej. Aplikacje miały w założeniu wyłącznie wywoływać elementy API oparte na tych sterownikach. Biorąc pod uwagę ówcześnie bardzo ograniczoną obsługę grafiki w systemie MS-DOS i równie ograniczoną użyteczność pozostałych usług systemu, aplikacje DOS-owe musiały odwoływać się bezpośrednio do urządzeń (lub czasami do BIOS-u komputera) podczas wykonywania swoich zadań. Środowisko Windows 1.0 nie było więc front-endem dla MS-DOS, gdyż uzupełniało i częściowo zastępowało jego funkcje. Poziom zastępowania usług DOS-owych wzrastał w kolejnych edycjach produktu.