szczególnie dotknęła go postawa pewnej młodej nastoletniej dziewczyny, Nataszy Zdanowej, która została dwukrotnie bardzo dotkliwie i bezlitośnie pobita przez niego. Do Sergieja wreszcie dotarło, że jego ofiary są niewinne, że jedyną ich "winą" jest to, że spotykają się na modlitwach w grupie osób. Ich niezłomna wiara spowodowała, że zaczął zadawać sobie pytania, czy jest to prawdą w co oni wierzą, zaczął poszukiwania Boga i sensu życia. Te poszukiwania zaprowadziły go na rosyjski okręt wojenny. Podczas ciemnej, sztormowej nocy na kanadyjskich wodach wyskoczył z pokładu okrętu do kipiącego morza, zdecydowany odnaleźć wiarę Nataszy lub umrzeć. Następnego dnia znaleziono go na skalistej plaży, wyczerpanego i poranionego wskutek swojej ryzykownej ucieczki. Pod pachami miał gumowe koło, które zawierało dowody jego strasznej tajemnicy, która to zaprowadziła go do rzucenia się w dzikie fale oceanu. Zdjęcia i dokumenty z tego koła gumowego zawarte zostały w autobiograficznej książce zatytułowanej "Przebacz mi Nataszo", napisanej w 1972 roku.