Na początku 1837 roku Darwin zajmował się teorią transmutacji, o czym świadczą zapiski w jego notatnikach. Interesował się karmieniem udomowionych zwierząt, wymieniał poglądy z Williamem Yarrellem i czytał broszurę przyjaciela Yarrella Sir Johna Sebrighta, w której pisał on, że: „sroga zima, bądź też niedostatek pożywienia, niszcząc osobniki słabe i chore, ma takie same dobre efekty jak najstaranniejsza selekcja” („A severe winter, or a scarcity of food, by destroying the weak and the unhealthy, has all the good effects of the most skilful selection.”)
W 1838 roku w ZOO Darwin po raz pierwszy widział małpę, a zabawy orangutana sprawiły na nim wrażenie „zupełnie jak niegrzeczne dziecko” („just like a naughty child”). To i jego własne doświadczenia z prymitywnymi plemionami z Tierra del Fuego skłoniły go do myśli, że przepaść między człowiekiem a zwierzętami nie jest taka olbrzymia, wbrew doktrynie Kościoła.