6 maja pod Graużyszkami i Adamowszczyzną doszło do pierwszego boju brygady z formacją Plechaviciusa. Batalion z korpusu posiłkowego wyruszył z Oszmiany w kierunku Graużyszek. Dochodząc do spalonego mostu przez Graużankę, zszedł z traktu i skręcił do niedużej wsi Sieńkowszczyzna, gdzie zaczął mordować cywilnych mieszkańców i podpalać zabudowania. Mieszkańcy ratowali się ucieczką. Na pomoc mieszkańcom jako pierwszy ruszył pluton por. „Żagla”, a za nim ruszyły pozostałe plutony brygady. Polacy uderzyli z takim impetem, Litwini, mimo przewagi liczebnej, nie wytrzymali uderzenia i zaczęli wycofywać się. Brygada wsparta przez część sił 13 Brygady „Nietoperza”, doszczętnie rozbiła kompanię litewską 308 batalionu. Straty nieprzyjaciela to ponad 30 zabitych i rannych oraz ponad 40 jeńców. Straty własne – 2 zabitych i jeden zmarły z ran, kilkunastu rannych. Zmarli zostali pochowani w Graużyszkach.

W nocy z 13 na 14 maja 8 Brygada we współdziałaniu z 3 Brygadą „Szczerbca” stoczyła kolejny bój z oddziałami Plechaviciusa. Wspólnym zadaniem „Tura” i „Szczerbca” było rozbicie dwóch kompanii litewskich w Murowanej Oszmiance. Trzecią z kompanii litewskich, rozmieszczoną w Tołminowie miała związać walką 13 Brygada „Nietoperza”.