Bycie jego menadżerką ją męczyło, bo od dwóch lat on był na pierwszym planie, w przeciwieństwie do poprzednich lat, gdzie to ona grała pierwsze skrzypce. Nadal też podglądała sąsiada, ale nie chcąc ulegać pokusie, zaczęła częściej kupować, zaczynając na psie yorku a kończąc na markowych ubraniach znanych projektantów. Zrobiła dla swojego chłopaka sushi i położyła je na swoim nagim ciele. Gdy ten się nie zjawił w domu była wściekła. Rzuciła w nim jedzeniem, za to, że spóźnił się trzy godziny. Tak jak kura domowa, którą nie chciała być, zrobiła mu obiad. Gdy trzasnęła drzwiami, Jerrod wyjął z plecaka czekoladki w pudełku w kształcie serca. Dopiero spotkanie z przystojnym Dante uświadomiło jej, że czegoś w jej życiu brak. Przez to, nawet nieco przytyła. Przyjechała do Nowego Jorku, na „baby shower” Charlotte i powiedziała o tym dziewczynom. Zerwała z Jerrodem tuż po powrocie do Malibu. On przyjął to ze spokojem i prosił by zachowała pierścionek z kwiatkiem, który kiedyś jej podarował. Poprosił również, aby pozostali przyjaciółmi, na co Samantha przystała.