W wierszach pisanych pod wrażeniem wojny i okupacji kilkakrotnie pojawia się intuicyjna pewność losu, tragicznej przyszłości. Na ten problem zwróciła uwagę poetka Józefa Radzymińska, zastanawiając się, co mógł oznaczać wers „ojca twarz w żałobnej ramie” zawarty w poemacie Do potomnego napisanym za życia jego ojca. Taki sam sygnał pojawił się w wierszu Przed odejściem o czym świadczą słowa: „Lecz nim pożegnam go [„mój kraj”] dłonią z męczeńskiej gliny”, „porównam żywioł z żywiołem, gwiazdę zawistną nazwę, co nad mą głową czeka”, „(..) gdy przyjdzie spocząć pod krzyżem”. Nie ubolewał jednak nad nieuchronnym przeznaczeniem. W poezji z czasu wojny Gajcy podjął m.in. problem ponadczasowy: dojrzewania, poszukiwania wartości, budowania fundamentów dla dorosłego życia.
Napisał jedynie pięć erotyków, inspirowanych miłością do Wandy Sucheckiej. Jeden z nich, Miłość bez jutra, uważany jest za jeden z najpiękniejszych w liryce polskiej.
Gajcy napisał sztukę Homer i Orchideja, wystawioną po raz pierwszy przez Teatr Wybrzeże w Gdyni w reżyserii Iwo Galla. Zajmował się także tłumaczeniem fragmentów dzieł Homera, a także Storma, Heinego, George’a, von Liliencrona i Čelakovskiego.