Jego następca, Kommodus zawarł z nimi pokój, w myśl którego barbarzyńcy zobowiązali się dostarczać rekrutów do rzymskiej armii i trzymać się w odległości 15 km od granicy. thumb|200px|Triumf nad Sarmatami na monecie Marka Aureliusza z 177 r. Wojska rzymskie zasilone zostały kontyngentem 8000 jeźdźców jazygockich, z czego około 5500 musiało udać się na służbę wojskową do Brytanii. Stacjonowali oni na północnej granicy w oddziałach po 500 żołnierzy, m.in. w rzymskiej twierdzy w Chester, stanowiącej jeden z punktów obronnych Wału Hadriana, oraz w twierdzach w Bremetennacum (w Ribchester koło Lancasteru) i Morbium. Większość z nich nie powróciła już do ojczyzny. W Bremetennacum założono osadę weteranów, która istniała jeszcze na początku V wieku n.e.
W 2 lata później, w 177 wybuchła II wojna markomańska i Jazygowie uzyskali pewne złagodzenie poprzednich warunków. Pozwolono im pływać po Dunaju we własnych łodziach, aby mogli kontaktować się z Roksolanami, którzy mieszkali na Nizinie Wołoskiej na wschód od Dacji i zaopatrywali ich w paciorki oraz inne towary pochodzenia wschodniego, wchodzące w skład typowego wyposażenia grobowego Jazygów.