Natomiast natarcie austriackie, prowadzone przez zgrupowanie gen. Josefa von Rotha wzdłuż dolin Raby, Stradomki i Łososiny początkowo rozwijało się pomyślnie, ale już drugiego dnia bitwy zostało zahamowane w ciężkich walkach na przedpolach Łapanowa i Rajbrotu. Obrona rosyjska na tym odcinku została przełamana dopiero 7 grudnia, zaś nawet wtedy linia frontu przesunęła się zaledwie o kilka kilometrów.
Na południe od Rajbrotu front austriacki, przebiegający dotąd od Krakowa w kierunku z północnego zachodu na południowy wschód, gwałtownie zakręcał ku południu. Na ten właśnie, zwrócony na wschód odcinek austriackiego frontu uderzył w dniu 6 grudnia znad Dunajca w stronę Limanowej VIII korpus rosyjski, użyczony przez walczącą w Karpatach 8 Armię. Kontruderzenie Rosjan doprowadziło do groźnej dla Austriaków sytuacji, w której ich nacierające na linii Wieliczka – Rajbrot oddziały były od prawej flanki osłaniane przez słabe, drugorzędne zazwyczaj formacje Landwehry i gorzej przystosowane do walki w górskim terenie jednostki spieszonej kawalerii. Rozwinęła się zatem sytuacja, w której każda z walczących stron usiłowała przełamać prawe skrzydło przeciwnika – Austriacy w kierunku na Bochnię, Rosjanie zaś ku Limanowej i Mszanie Dolnej.