Także opozycja parlamentarna, dotąd raczej obojętna, zabrała głos. I tak oto Wilkes, uwolniony w 1770, w wyniku wyborów w 1774 zyskał stanowisko lorda majora Londynu; w końcu też, bez protestów, został przedstawicielem Middlesex w parlamencie. Potyczka, w której uczestniczył, nie była zwykłym problemem personalnym. Łącząc się z żądaniami kolonii amerykańskich, ruch wilkesowski potwierdzał, że wszystkim, którzy płacili podatki, przysługiwało prawo głosu. Z drugiej strony historia Wilkesa ma bezpośredni związek z siłą i stopniem rozprzestrzenienia się i wyrafinowania, jaki osiągnęła w Wielkiej Brytanii w latach 60. XVIII wieku prasa periodyczna. Zalewając rynek pamfletami, artykułami w dziennikach, interwencjami w periodykach, listami, balladami, obrazami, dowcipami politycznymi, Wilkes umiał dotrzeć do wszystkich potencjalnych sfer społecznych, do wykształconego kupca książek i do biednego analfabety, do mieszkańców miast i peryferii – czynił ze swojego procesu „kwestię narodową”, stosując jako pierwszy „komercjalizację polityki” (jak to określił J. Brewer).