Kay domyśla się, że wygrana nie była całkiem uczciwa, ale Harry nie jest jej obojętny. Ostatecznie Harry zabiera jej pieniądze i wyrusza z nią tratwą. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że rzeka nie nadaje się do żeglugi z uwagi na wartkie odcinki ze skalnymi progami. Na taki odcinek wpadają, przepływając obok farmy Matta. Z niebezpieczeństwa ratuje ich Matt, rzucając im linę i przyholowując do brzegu. Dobytek Kate porywa woda. Zostają jej tylko czerwone buty noszone podczas występów. Gdy Harry dowiaduje się, że droga wodą jest niebezpieczna, podstępem zabiera Mattowi konia i strzelbę i podąża dalej do miasta. Matt z synem i Kay zostają bez broni na łasce Indian i bandytów. Widząc zbliżających się Indian, uciekają na tratwie. Indianie popalają dom Matta i ostrzeliwują tratwę z łuków. Ranią chłopca. Uciekinierzy zatrzymują się na nocleg. Kay opatruje chłopca i zbiera jagody aby go nakarmić. Obawiając się, że Matt zemści się na Harrym jak dotrze do miasta, Kay chce puścić tratwę z prądem rzeki. Matt uniemożliwia jej to. Dochodzi do kłótni podczas której Matt nazywa Kay kretynką, nie zdającą sobie sprawy, że bez tratwy ich wszystkich zabiją. Kay broni Harry’ego i wypomina Mattowi jego własną przeszłość. Okazuje się, że Matt zabił człowieka strzelając mu w plecy. Słyszy to jego syn, który głęboko to przeżywa.