Ze względu na słaby wzrok nie mógł być pilotem. Po zakończeniu II wojny światowej, kiedy sytuacja polityczna w Polsce nie zapowiadała się pomyślnie dla polskich żołnierzy walczących w Anglii, z zadowoleniem przyjął ofertę wyjazdu do Pakistanu, złożoną przez przywódcę Pakistanu Muhammada Ali Jinnaha. Władysław Turowicz mający doświadczenie w organizowaniu i wyposażeniu sił powietrznych, które nabył w Anglii (Farnborough), wraz z grupą 30 polskich wyższych oficerów lotnictwa i techników przybył do Karaczi (w 1948). Jego zadaniem było zorganizowanie i szkolenie sił powietrznych Pakistanu. Trzyletni kontrakt z Pakistańskimi Siłami Powietrznymi (PAF) przekształcił się w stałą i pełną awansów przez 18 lat pracę. Początkowo prowadził szkolenie techniczne w bazie lotniczej wraz z częścią polskich specjalistów w sekcji technicznej w Karaczi. Później zostali przeniesieni do Peszawaru.
W 1952 w randze porucznika objął stanowisko dowódcy bazy Pakistańskich Sił Powietrznych w Chaklala. Zofia Turowicz, która w marcu 1949 razem z córkami przyleciała do Pakistanu początkowo pracowała również w PAF jako instruktorka szybowcowa, później podjęła pracę nauczycielki przedmiotów ścisłych w Szkole Amerykańskiej w Karaczi.