„Męska” odpowiedzialność jest więc nierobieniem (ze względu na innych) tego, co chcielibyśmy robić, a „kobieca” odwrotnie – robieniem czegoś, ponieważ inni na nas liczą (bez względu na to, czego sami pragniemy).
W badaniach Gilligan pojawiła się również kwestia odmiennego postrzegania zagrożenia przez kobiety i mężczyzn. Badani mężczyźni widzieli zagrożenie przede wszystkim w sytuacjach intymności – nie czuli się bezpiecznie w bliskości z drugą osobą. Dla kobiet niebezpieczeństwo pojawiało się w sytuacjach współzawodnictwa, a zwłaszcza w perspektywie osiąganego sukcesu. Niebezpieczeństwo, o którym mówili mężczyźni, to zagrożenie uwięzieniem albo zdradą, wizje bycia stłamszonym w związku albo poniżonym przez odrzucenie. Kobiety zaś wyrażały głównie lęk przed izolacją, niechęć do wyróżniania się (z obawy przed samotnością) oraz pogląd, że sukces może je odseparować od ludzi.