Na stole oprócz projektora rozłożono 10 zwojów taśmy filmowej wyjętych z pudeł (o łącznej wadze 18 kilogramów; były to dwa zwoje Kroniki Filmowej i 8 filmu, czas projekcji każdego zwoju to 10 minut); było to poważne naruszenie zasad pracy z taśmą filmową wykonaną z łatwopalnego celuloidu, ponieważ należało nieużywaną w danej chwili taśmę przechowywać w metalowych pudłach, z dala od projektora i od źródeł ognia. Budynek nie posiadał wyposażenia przeciwpożarowego, a ponadto w dużej sali były zawieszone ozdoby z papieru (w tej sali odbywały się regularnie potańcówki). Dodatkowo drewno, z którego był zbudowany barak, było wysuszone, bo wcześniej długo nie padały deszcze. Z powodu tego, że seans miał zacząć się dopiero po godzinie 20 (po nabożeństwie majowym), pracownicy kina podczas oczekiwania pili wódkę i do wyświetlania filmu przystąpili pijani.
Na seans przybyło około 200 widzów, w większości były to dzieci i młodzież. Według relacji świadków pijani pracownicy kina palili papierosy, siedząc lub stojąc przy stole z projektorem i taśmami filmowymi, a niedopałki rzucali na podłogę (w tym miejscu drewniana podłoga była obita blachą), papierosy w tym miejscu także palili niektórzy widzowie.