Należał do „liberalnej” koterii Étienne-François de Choiseula, który był mężem siostry żony jego ojca. Armand Louis de Gontaut stracił na niełasce Choiseula w 1770 roku, ponieważ pozostał wobec niego lojalny. Niezależnie od uwielbienia Anglików, w 1779 pojechał do Ameryki by wspomóc kolonistów amerykańskich przeciw Brytyjczykom. Amerykanie nazwali na jego cześć statek „USS Duc de Lauzun” zwodowany w 1782 roku. Po powrocie, tak jak Mirabeau czy markiz de La Fayette należał do „liberałów” oczekujących reform ustrojowych i wprowadzenia zasad konstytucjonalizmu.
W 1783, na prośbę swej ostatniej kochanki, spisał pamiętniki (Memoires), które opowiadają o jego losach w latach 1759–1783 i przedstawiają bez osłonek obraz elit politycznych tamtych czasów. Wydane po raz pierwszy w 1822 roku, a potem znów w 1858 roku. Za każdym razem wywoływały pewien skandal, ponieważ wielu zależało na ukryciu informacji w nich zawartych. Francuska arystokracja chciała ukryć niedociągnięcia moralne epoki przedrewolucyjnej, a Czartoryscy chcieli ukryć, jak łatwą zdobyczą dla wielu była księżna Izabela Czartoryska i wielokrotne „przyprawienie przez nią rogów” Adamowi Kazimierzowi Czartoryskiemu.