Odzież początkowo nie pełniła raczej funkcji ocieplającej, na co wskazują badania jego funkcji u wielu plemion tradycyjnych. Zanim człowiek zakrył po raz pierwszy strefę genitalną, nie miała ona też w najmniejszym stopniu, charakteru intymnego, wstydliwego.
Pewną koncepcję wyjaśniającą genezę ubioru zaproponował Jerzy A. Kowalski. Wedle niej chodziło początkowo o zamaskowanie widoku cyklicznych miesięcznych krwawień u kobiet przed wzrokiem współplemieńców. Okres miesiączkowania jest traktowany do dzisiaj przez społeczności tradycyjne w szczególny sposób, jako okres swoistej „nieczystości” kobiet, magicznego zagrożenia dla grupy, a u niektórych ludów wymagane jest nawet odosobnienie miesiączkujących kobiet. Przepaski biodrowe miały zatem początkowo za zadanie tylko zamaskować menstruację, ukryć jej detale. Były pierwowzorem naszych dzisiejszych podpasek, a zarazem – ubioru jako takiego. Z biegiem czasu nałożył się na zwyczaj używania tej zasłony wtórny proces oparty na psychologicznym mechanizmie kontrastu w spostrzeganiu.