Memetyczne ujęcie naśladownictwa Susan Blackmore zakładając, że naśladowanie jest zjawiskiem, które uruchamia proces ewolucji kulturowej i tworzenie ideosfery, odróżnia je od społecznego uczenia się i nieświadomej imitacji zachowań. Kopiowanie memetyczne według niej wymaga: decyzji co naśladować, co uznawać za takie samo, transformowania czyichś punktów widzenia na inne i wykonywania odpowiednich ruchów ciała. Aby mogła rozpocząć się ewolucja kulturowa, rozwinąć musiały się mózgi, przy czym proces ten polegał na doborze pod kątem najlepszych naśladowców. Podejście to krytykowane było m.in. przez Roberta Boyda i Petera Richersona, którzy zauważali, że naśladownictwo nie pozwala na wierne kopiowanie analogicznie do kopiowania materiału genetycznego, gdzie mutacje zdarzają się bardzo rzadko. Liane Gabora zauważa, że w koncepcji Blackmore wyłączone są nienaśladowcze doświadczenia i emocje mogące mieć wpływ na ewolucję memetyczną, natomiast Henry Plotkin podkreśla, że złożoność kultury jest nie tylko efektem naśladownictwa, ale także możliwości obliczeniowych mózgu i abstrakcyjnego myślenia.