I właściwie nigdy już w TV CBS nie wystąpił z większym recitalem.

Nagrania te sygnalizują pojawienie się „nowego” Dylana, mniej zainteresowanego sprawami socjalnymi, politycznymi czy ruchem antywojennym. Nowe piosenki, które zaśpiewał, a które były przygotowywane do albumu Bringing It All Back Home [czyli m.in. „It’s Alright, Ma (I’m Only Bleeding)” i „Mr. Tambourine Man'”] wykazywały, że zaczyna się interesować bardziej samą poezją i zaczął odkrywać strumień świadomości. Jednak w dalszym ciągu był postrzegany jako główny symbol walki o prawa obywatelskie i ruchu antywojennego.

Dlatego koncert ten uchwycił moment przechodzenia Dylana z pozycji artysty zaangażowanego na pozycję artysty zainteresowanego głównie sprawami artystycznymi. Prawdopodobnie nikt wtedy nie potraktował serio (był to koncert halloweenowy) – sądząc z wybuchu śmiechu – słów Dylana Noszę maskę Boba Dylana... Z dzisiejszego punktu widzenia widać, że bycie symbolem i zakrzepłe postrzeganie Dylana przez społeczeństwo – zdecydowanie mu ciążyło.