Idąc jego tropem dotarli do gospody „Pod Stojącymi Głazami”, gdzie po niezbyt miłym powitaniu (Gotrek prawie roztrzaskał zamknięte drzwi), znaleźli trop czarnego powozu i pogłoski o sabacie w Kręgu Mrocznych Głazów. Dowiedzieli się też od karczmarza o zaginionym synu (Gunter) i jego żonie, prawdopodobnie porwanych przez kultystów na ofiarę. Gotrek żądny walki obiecał odnaleźć miejsce sabatu i spróbować uratować zaginionych. Gdy trafili na trop powozu, trafili na zmutowanego kultystę, będącego pod wpływem Slaanesha (Pan Rozkoszy), zabijając go. Po pewnym czasie dotarli do Kręgu, w którym kultyści rozpoczęli obrzęd, w czasie którego zamierzali uśmiercić niemowlę. Gotrek i Felix zaatakowali kultystów. Wielki kapłan rozpoczął przyzwanie demona, gdy kultyści powalili Gotreka. Felix desperackim rzutem zabił kapłana, nim demon w pełni się zmaterializował. Gotrek wyrwał się z matni, zabijając większość kultystów (reszta zbiegła). Dla Felixa, był to chrzest bojowy i pierwsze spotkanie ze sługami chaosu. Wśród zabitych kultystów odnaleźli poszukiwanych przez karczmarza, a uratowane niemowlę zostawili na progu świątyni.

Jeźdźcy wilków