Po skrytobójczej śmierci Ekkeharda 3 kwietnia 1002 Bolesław Chrobry zajął Merseburg i Miśnię, a następnie Milsko z Budziszynem oraz Strzałę, w czym pomogła mu miejscowa ludność słowiańska. Książęta niemieccy zaakceptowali zwierzchnictwo księcia polskiego na tych obszarach. Część historyków przypuszcza, że już od czasu zjazdu w Gnieźnie Chrobry mógł mieć pewne prawa do tronu niemieckiego po Ottonie III, zagwarantowane mocą jakiegoś dokumentu sukcesyjnego.
Książę Henryk mógł liczyć na poparcie w dążeniach do osiągnięcia korony niemieckiej jedynie w dwóch krajach. Przeciwko niemu występowali dwaj rywale do tronu, choć był jedyną osobą do niego uprawnioną i miał w tym względzie poparcie społeczne. Chcąc jak najszybciej przejąć władzę, Henryk zdecydował się udać na koronację do Moguncji, zamiast do Akwizgranu, ponieważ mógł tam liczyć na oddanego sobie prymasa. Przeszkodzić w koronacji próbował jednak książę Herman, odmawiając mu możliwości przeprawy na Renie, na terenie Szwabii. W tej sytuacji Henryk skorzystał z fortelu i udając, że rezygnuje z przeprawy i zamierza wrócić do Bawarii, udał się do Lorch, a stamtąd do Moguncji, gdzie przeprawił się przez Ren. Tam otrzymał z rąk biskupa Willigisa sakrę królewską i koronę. Hołd złożyli mu uroczyście książęta Górnej Lotaryngii.