thumb|250px|Wyobrażenie walki Zeusa z Tyfonem (z wazy greckiej) Gdy zaatakował Niebo, wszyscy bogowie rzucili się w panice do ucieczki. Uciekali aż do Egiptu i tam ukryli się na pustyni, a niektórzy przemienili się w zwierzęta, by nie dać się rozpoznać. Apollo zamienił się w kanię, Hermes w ibisa, Ares w rybę, Dionizos w kozła, Hefajstos w byka. Tylko Zeus pozostał w swojej postaci i rozpoczął walkę z potworem. Najpierw z daleka Zeus ciskał w niego błyskawicami, a gdy doszło do walki wręcz, przewrócił go z pomocą swojego stalowego sierpa. Ale Tyfon był tylko ranny – odebrał Zeusowi sierp i przeciął mu nim mięśnie nóg i ramion. Zeus był bezbronny. Tyfon wziął go na ramiona i wyniósł do Groty Korykejskiej. Osobno ukrył mięśnie Zeusa. Hermes i Pan odnaleźli ukryte mięśnie i umieścili je z powrotem w ciele Zeusa, który natychmiast odzyskał swoją moc. Wsiadł na rydwan zaprzężony w skrzydlate rumaki i rozpoczął kolejną walkę z Tyfonem. Tyfon nękany przez Zeusa zaczął uciekać przed nim, ścigany przez Trację i inne krainy greckie. Tyfon bronił się rzucając górami w Zeusa, który bronił się za pomocą błyskawic. W końcu Tyfon załamany, że nie może dosięgnąć Zeusa, uciekał przed nim na zachód. W Cieśninie Sycylijskiej, gdy Tyfon przeprawiał się do Afryki, Zeus rzucił w niego górą Etną, która go zmiażdżyła.