Na przestępczą drogę powrócił we wrześniu 1980. Zgwałcił wtedy młodą kobietę. Rok później Zub dopuścił się pierwszego morderstwa. 19 listopada 1981 w Rudzie Śląskiej zgwałcił i udusił 19-letnią dziewczynę w ósmym miesiącu ciąży. Do końca 1982 zamordował jeszcze trzy kobiety. W marcu 1983, w czasie kolejnego gwałtu, zgubił swą legitymację ubezpieczeniową z danymi osobowymi, adresem i fotografią. 8 marca 1983 Zuba zatrzymano, a w czasie przesłuchania przyznał się do wszystkich popełnionych zbrodni.

W czasie procesu Zub wielokrotnie znieważał sędziów, co chwilę trzeba było przerywać rozprawę i wyprowadzać oskarżonego. Ostatecznie skazano go na karę śmierci. W trakcie odczytywania wyroku Zub zniszczył kopnięciami ławę oskarżonych. W czasie przebywania w więzieniu nadal był niezwykle agresywny wobec otoczenia. Konieczne było zakuwanie go w specjalne kajdany i trzymanie w izolatce. 29 września 1985 popełnił samobójstwo. Miesiąc wcześniej również usiłował się zabić, ale bez powodzenia. Wieloletnią bezkarność Zuba według niektórych przesłanek można tłumaczyć faktem, że milicja w okresie jego działalności skupiała się na tropieniu innego seryjnego mordercy, Joachima Knychały (Wampira z Bytomia).