W rzeczywistości w związku z wadliwą budową kanału od Placu Dąbrowskiego przez ul. Kredytową i Traugutta, za którego „obniżenie i przebudowę najstarszy brat W.H. Lindley ze swej kieszeni musiał zapłacić 40 tys. rb.”..
Jak pisał autor notatki o J. Lindleyu: „W Warszawie budowa stacji pomp nad Wisłą oraz stacji filtrów w wyższej części miasta z rozległymi łukami sklepień zbiorników i filtrów oraz zasadniczej części kanalizacji i osuszania miasta o długości 105 mil, a także przeprowadzenie pomiarów trygonometrycznych miasta i jego przedmieść, prowadzone były pod jego bezpośrednim kierunkiem. (...) Sukces prowadzonych pod jego kierunkiem prac w znacznym stopniu był wynikiem przemyśleń i niezwykłego przywiązywania wagi do powierzonych mu zadań oraz energii, z jaką pokonywał różnorakie problemy, z których te o charakterze administracyjnym, nie dające się oddzielić od prac publicznych w Rosji, nie były najmniej istotnymi”„Obituary”, Institution of Civil Engineers, Minutes of Proceedings, London 1908, Vol. CLXXI, s. 417.. J. Lindley otaczał się wyłącznie Polakami, uczestniczył w życiu bieżącym miasta, współfinansował i był wiernym czytelnikiem „Przeglądu Technicznego”E. Sokal, „Józef Lindley. Inżynier”, APW, Z. Przyborowskiego, X-246, s. 236. Wycinek z „Przeglądu Technicznego” 1906, nr 17, s. 184..